szymalan

napisał(a) o Piraci z Karaibów: Na krańcu świata

Oczywiście, że można się czepiać, że infantylne, że trwa pół dnia, że naciągane, że takie czy owakie. Tylko w sumie po co? 3 godziny szybkiego, przygodowego kina, z świetnie napisanymi postaciami, niesamowitą wyobraźnią scenarzystów, energią Gore'a Verbinskiego i psychopatycznym Deppem w głównej roli (po tym filmie już wiemy- facet zrobi na ekranie WSZYSTKO za co mu zapłacą). PS Jeśli gdzieś jest Niebo , to na okrągło muszą puszczać tam muzykę Hansa Zimmera. Geniusz.